glowne

5 powodów dlaczego warto pojechać na wakacje do Włoch!

Holidays, so beautiful.
Take me to a place called paradise…

Chcę, żeby już było ciepło! I słonecznie! Chcę plaży, słońca i czasu z przyjaciółmi. Tylko prognozy na polskie lato takie mało ciekawe… Trzeba coś wymyślić. Co? Ja niezmiennie proponuję Wam letnie obozy Atasu do Włoch. A dlaczego?

Bo Italia jest na topie!

Po pierwsze, są takie miejsca, które zobaczyć po prostu trzeba. Bo wypada. Bo szkoda, żeby nie. I może jeszcze dlatego, że są przepiękne, a ich klimat na długo zostaje w pamięci.

Co najbardziej lubię we Włoszech?

Wenecję i zwiedzanie Bazyliki Świętego Marka. Przepiękne mozaiki tworzone przez wieki ozdabiają wnętrze tej budowli, która swoje piękno zawdzięcza zabytkom ze wszystkich stron świata. Wenecjanie będąc potęgą morską zwozili skarby z Bizancjum, Azji, Afryki. Kiedy razem z przewodnikiem zwiedzamy wnętrze tego kościoła, spacerując w półmroku, czuję, że podłoga faluje – to skutek walki z morzem. Wenecja codziennie walczy z żywiołem, by nie dać się pochłonąć przez morskie fale. W środku jest jednak spokój i cisza, które przenoszą w czasie. Kiedy wychodzi się z Bazyliki na plac pełen słońca i gołębi, to jak powrót z magicznej podróży do pełnego życia świata karnawału, gdzie królują damy w pięknych balowych sukniach i zapach świeżo pieczonej pizzy. A ulubioną rozrywką na weneckim dworze jest buszowanie po małych sklepikach w poszukiwaniu najpiękniejszej maski dla siebie :)

wlochy1_1

Po drugie, Italia to kraina pełna cudów. Weźmy na przykład krzywą wierzę w Pizie – aż dziw, że jeszcze stoi! Wieża jest zbudowana z białego marmuru, liczy osiem kondygnacji i jest wysoka na prawie 55 metrów. Jej masę ocenia się na 14 tysięcy ton, a od pionu odchyliła się już o 5 metrów i odchyla się nadal. Tą specyficzną budowlę wykorzystał podobno Galileusz do zademonstrowania niezależności czasu spadania ciał od ich masy. A my wykorzystujemy ją do wykonania śmiesznych zdjęć i oryginalnych selfie 😉

krzywa wieza

pisa

A jeśli o cudach mowa, to nie można zapomnieć o Mirabilandii! To dopiero kraina cudowności :) Park rozrywki, który podobnie jak Gardaland zwiedzamy w trakcie wyjazdu. Wizyta w tym miejscu gwarantuje cały dzień szalonych przygód – od tych najstraszniejszych – jak wirowanie z olbrzymią prędkością na 50 metrowym Katunie po „leniwe” unoszenie się na falach Rio Bravo 😉

mira1

Po trzecie – nie ma lepszego miejsca dla miłośników piękna. I to zarówno dla koneserów starożytnej rzeźby, jak i znawców współczesnej mody. Przemierzając ulice Rzymu, czy Mediolanu trudno się zdecydować czy więcej czasu spędzić podziwiając fasady budynków, czy nowe kolekcje na wystawach butików światowej sławy projektantów. Uciekając przed słońcem można się schronić w jednej z wielu galerii sztuki i spędzić kilka chwil z dziełami mistrzów.

piekno

Po czwarte – piękne plaże i słoneczna pogoda to warunek dobrych wakacji. A we Włoszech jeśli chodzi o klimat, to słońce mamy gwarantowane. Chodzimy razem na plaże, gramy w siatkówkę i opalamy się na słońcu. Jest super! Warto zwiedzić romantyczną wyspę Capri i jej plaże. Kolory są tu wyraźniejsze niż gdziekolwiek indziej. Śródziemnomorska zieleń, krystalicznie czysta woda, błękit nieba… Połączenie gór i morza to mój ulubiony zestaw. A pływanie w takich okolicznościach przyrody jest przyjemnością wartą grzechu 😉

rimini

Po piąte – Włochy mają klimat. Mieszkańcy apenińskiego buta należą do jednych z najszczęśliwszych na świecie. Umieją docenić czas spędzany z przyjaciółmi i dobre jedzenie.

Nigdzie się nie śpieszą, więc dobrze się wypoczywa w ich towarzystwie. Weźmy za przykład Plac Michała Anioła we Florencji z widokiem na Katedrę i całe miasto. Jest to miejsce gdzie spotyka się z przyjaciółmi, gdzie na spacery przychodzą rodziny z dziećmi, a zakochani przynoszą piknikowe kosze i biesiadują podziwiając przepiękne zachody słońca. Mimo tłumów obecnych tu latem, piękno położonego u stóp wzgórza miasta zapiera dech w piersiach. Wyraźnie widać kopułę katedry Santa Maria dei Fiore. Leniwie wije się rzeka Arno wstrzymywana przez sławny Stary Most, zwany Mostem złotników. Ludzie rozmawiają i śmieją się, wymieniając pozdrowieniami. Po prostu – la dolce vita- Życie jest piękne.

Mogłabym ta wymieniać i wymieniać, ale najlepiej spakować plecak. Wrzucić do niego krem z filtrem, klapki, okulary przeciwsłoneczne i już dziś zapisać się na nasz obóz. Czekam na Was niecierpliwie i pozdrawiam serdecznie :)

Pamiętajcie, że pełne programy obozów ATAS do Włoch znajdziecie na stronie: https://www.atas.pl/

Możecie także dołączyć do aplikacji obozowej na Facebooku tutaj

Do zobaczenia!

Podobne

Dodaj komentarz