werona4

From Werona with Love!

„W dniu Walentego serca się wysyła, W dniu Walentego wiosną pachnie zima, W dniu Walentego bez względu na koszty miłość się wyznaje, za pomocą poczty!” Tak dawno, dawno temu śpiewał kabaret OT.TO. Teraz są maile, więc i ja Wam śle Walentynkę pocztą internetową  :) Oto ona:

werona1

Dziwna? Już wyjaśniam dlaczego. Bo to Walentynka jedyna w swoim rodzaju! Prosto z Werony. A przedstawia fragment ściany domu Juli Capuleti. Zakochane pary, kiedy przybywają do Werony, wypisują tam swoje imiona, aby ich miłość trwała wiecznie.

Wszyscy znamy tę historię, prawda? Romeo i Julia, zakochani w sobie od pierwszego wejrzenia, pozostali wierni miłości, pomimo sprzeciwu rodziców. Choć było tu uczucie wielkie i piękne, nie zdołało pokonać przeciwności losu, a para kochanków zakończyła swe życie przed czasem.

Czy podobne wydarzenia naprawdę miały miejsce w Weronie? Nie ma to żadnego znaczenia! Bo nawet, jeśli nie jest to historia prawdziwa, to na pewno dobrze opowiedziana  :) Szekspir był w końcu mistrzem słowa, a mieszkańcy miasta uczynili tę romantyczną historię swoim symbolem. W centrum, wśród pięknych kamienic, znajdziemy dom Julii ze słynnym balkonem. A przy via Shakespeare, niedaleko Piazza Bra, znajduje się pusty antyczny sarkofag, w którym rzekomo miała być pochowana. Jest też dom Romea i nie jedna róża, która pod innym imieniem, tak samo by pachniała 😉

Werona to Perła Północnych Włoch! Poza miejscami związanymi z bohaterami dramatu Szekspira, warto zobaczyć tu jeszcze:
Amifteatr z czasów Rzymskich zwany Areną, świetnie zachowany, trzeci pod względem wielkości na świecie po Koloseum i teatrze w Kampanii, do dziś wykorzystywany w trakcie festiwalu operowego,
Bazylikę Św. Zenona, arcydzieło architektury romańskiej ze słynnymi średniowiecznymi drzwiami z brązu. Była ona ponoć miejscem ślubu Romea i Julii,
Porta Nuova, słynna brama wejściowa do miasta z czasów weneckich. W bramie tej, podczas buntów przeciw wojskom Napoleona, uwięziono aż 200 żołnierzy francuskich,
Plac dei Signori z pomnikiem Dantego, pałac Governo i loggia del Consiglio,
Zamek Castelvecchio, czyli po prostu Stary Zamek z potężnymi mostami nad rzeką Adygą, która płynąc leniwie otacza starówkę błękitną wstążką wody.
Jednym słowem – Werona to miasto w którym można się zakochać!

werona2

Jest też świetnym miejscem do zorganizowania gry miejskiej. Wyobraźcie sobie podchody wśród potężnych murów Starego Zamku. Zawody rydwanów albo taczek wokół areny. I różne zadania do zrobienia w terenie, które szykuję dla Was ja, i inni wychowawcy. Przydadzą się aparaty, podstawowe włoskie słówka i trochę fantazji :) A na zwycięzców czekają nagrody. Tylko trzeba się spieszyć, bo drużyn jest kilka i każda chce wygrać :)

Zdarza się, że z Werony jedziemy pociągiem do Vincenzy. I to jest dobry moment, żeby powiedzieć Wam o kilku włoskich dziwactwach. Np. bilety kolejowe kasuje się na peronie, przed wejściem do pociągu. A kasowniki są niestety małe i słabo oznaczone. Trzeba o tym koniecznie pamiętać, bo po wejściu do pociągu już niema ratunku, a kary za jazdę bez biletu są wysokie. Druga rzecz – kiedy w toalecie chcecie umyć ręce, nie warto szukać kurków odkręcających wodę. Bo po prostu najczęściej ich nie ma. Za to pod umywalką znajdują się specjalne pedały, takie jak w samochodzie :)

A sama Vincenza? To malownicze miasteczko leży u stóp Alp Weneckich i słynie z zamożności mieszkańców. Najważniejsze elementy architektury miejskiej stworzył architekt Andrea Palladio, który wzbogacił wygląd miasta o kilkanaście pałaców i budynków publicznych.
werona3

Jedną z ciekawszych atrakcji Vincenzy jest Teatro Olimpico. Mało kto wie, że w tym niewielkim miasteczku znajduje się doskonale zachowany XVI wieczny teatr. Można w nim podejść bardzo blisko sceny, posiedzieć na widowni i zrobić mnóstwo zdjęć :)
Werona i Vincenza to dwa piękne miasta, które naprawdę warto odwiedzić!

Podobne

Dodaj komentarz